trist | e-blogi.pl
_blog trist
Blog z opowiadaniami Małpy. 19:12. 2013-01-24

Musze napisać, bo ta Małpa już mi spokoju nie daje.
Weźcie wchodźcie na tego bloga - http://goodnight-tonight.blogspot.com/ - opowiadania Nemo i Ayumi.

A sama od siebie, coo mam napisać? Wczoraj  był cudowny dzień, nie mogę zaprzeczać ;D Noo i tyle. Dobranooc ;)


''Summertime Sadness''. 18:18. 2013-01-21

Nieważne, nieważne, nieważne... pośpiewajmy:







Tutaj masz tekst i tłumaczenie:
tekstowo


Co dzisiaj będzie... strach! 13:44. 2013-01-19

Heej. Miałam wczoraj napisać, ale jakoś nie dałam rady.
Ogólnie przez cały dzień rozmawiałam. To na gadu, to z mamą. Są ferie (jak u niektórych), leniuchuję ;D jak to jaa. Z domu wychodziłam z dwa razy w czasie samego wolnego czasu, a przecież minął już tydzień. Obecnie leżę w łóżku, niedawno się obudziłam (jest 13:21), noo szczerze mówiąc to, bardzo dawno xDDD, ale nie chce mi się wstać.
Oo, właśnie mama przyszła ze sklepu i się zaczęła ze mnie śmiać. Too nie codzienny widok - ja w piżamie, w swoim łóżku, z laptopem na kolanach, z włączoną muzą i dziwnym uśmiechem. Ale nie mój problem, jaak się to komuś nie podoba, mi tak wygodnie. Noo oprócz tej cholernej piosenki, która mi się włączyła - ''Popłyniemy Daleko'' - z którą tak niemiłe mam wspomnienia. Może i troszkę też miłe, ale wole nie wspominać, wolę żyć tym co jest teraz, boo jest naprawdę supeer :)
Czytam kolejną książkę. Ahh, za dużo ich, wiem ^^ Przed wczoraj o 3:00 skończyłam czytać ''Mroczne Serce. Przeznaczeni'' - Lee Monroe. Potem dowiedziałam się, że jest jeszcze jedna część - ''Mroczne Serce. Nieśmiertelni'' - ale jednak nie ma jej w necie, więc szybko nie przeczytam. Aktualnie jestem zatopiona w kolejnej lekturze ''Powrót Heathcliffa'' - Lin Haire-Sargeant. Dawne losy ''Wichrowych Wzgórz'', jednak dużo się różni, ale się nie dziwie. Pisała to inna osoba.
Ale coo tam będę zanudzać o książkach. Pytania mogą się Wam nasuwać ''jak tam z Motorem?''.



A noo więc, w porządku. Wczoraj uzgadnialiśmy, kiedy mamy się spotkać - dokładniej - kiedy mam do niego wpaść. Wypadło na dzisiaj. Dobra, wieem, jestem głupia, ale mi się nie chce! Wybrał taki dziwny dzień... Może uda mi się too przenieść, dajmy na poniedziałek. Musiałabym umyć głowę, znów się przyszykować, znów zaczęłyby się pytania. Nie jestem dzisiaj na too gotowa. Napisałabym teraz ''to wszystko dzieje się za szybko'', choć prawdę mówiąc sama doo tego dopuściłam. Pisałam mu jak zacząć rozmowe z dziewczyną, która mu się podoba (nie wiem jaka, tak po prostu rozmawialiśmy), a teraz nagle wszystko dzieje się tak nagle. Może to moje urojenia... jakby too on powiedział ''mała paranoja?'' i ten uśmiech! Ahh, <3.
Okk, za dużo tego ; ] idę zjeść śniadanie, a poteem się zobaczy ;p Do przeczytania ;)

Trist - bojąca się szczęścia.


Uaaa! ;D 15:56. 2013-01-16

Mówiłam, że napiszę, no więc piszę. Ale najpierw zrób sobie kawe, by nie zasnąć ;)
Wczorajszy dzień był fajny, nawet bardzo ;D No wiadomo przecież. Drugie spotkanie/randka (nazwij sobie to jak chcesz). Było dużo śmiechu, uśmiechów, słodkich oczek, a potem dużo śniegu we włosach :) Niezapomniane chwile.
Ale może od początku. Pewnego dnia (jak to się zaczyna opowiadanie) przyszedł do mojego brata kolega z klasy. Nie przyglądałam mu się uważnie, byłam zajęta czytaniem książki (nawet nie pamiętam jakiej... chyba ''Wichrowe Wzgórza''), brat poprosił mnie o jakieś pudełko do płyty, więc wstałam i poszłam do swojego pokoju, gdzie owy kolega stał. Też się za bardzo nie przyglądałam xddd wiem, gapa ze mnie. No, ale oczywiście aż taka ślepa nie jestem i zauważyłam jego twarz. Spodobał mi się. Następnie w jakiś dzień wracałam do domu ze szkoły i zobaczyłam mojego brata, stał z tym samym kolegą po drugiej stronie autobusu. Widziałam go... przelotnie, rozmawiałam przez komórkę, a nie chciałam się gapić. Potem jedynie pisałam z nim na facebook'u (jak znów sobie założyłam), no i tak jakoś. Spotkałam się z nim w czwartek (dzisiaj jest wtorek), pojechaliśmy z moim bratem po bilety na festival, na który jadę :) Potem w czwartek (już sami), pojechaliśmy do sklepu (innego). No i wczoraj. Fakt, że byliśmy w pokoju mojego brata, ale fajnie się spędzało czas. 
Moim zdaniem, to normalne spotkania, zdaniem mojej mamy i Little - randki. Może i chciałabym żeby to była randka, może i chciałabym, żeby coś między nami było, ale jakoś dla mnie to niemożliwe, choć inni mi mówią, że coś już między nami iskrzy.
I to jak na razie cała historia, poznania się z Motorem (tak będę go tutaj nazywać).
Wiem, że zanudziłam, ale pewna osoba, chciała wytłumaczenia ^^. Trzymajcie się! ;*

Trist - ta walnięta ;]


550 wpis. Ojoooj. 11:55. 2013-01-15

Heej.
Nie mogłam spać, choć spalam jak zabita. Widziałam kilka godzin i w końcu około 10:00 wstałam. Dzisiaj wielki dzień (a może to tylko mi się tak wydaje). Druga randka - jak to uznała Little i moja mama. Mam cztery i pół godziny, by ogarnąć pokój i samą siebie, mam nadzieje, że dam radę.
Nie mam pojęcia co będziemy robić, tak jak nie mam pojęcia jakie będę strzelać miny, jak będę siedzieć obok niego. Mega się nie denerwuje, ale to pewnie przyjdzie z czasem. Przed wczoraj trzęsłam się jak galareta, wczoraj też, a dzisiaj na razie nic. Pewnie znów od trzech dni nie zjem obiadu ;D
t.A.T.u - Marsyanskie Glaza, leci z laptopa, telewizor włączony na RBL.TV, brat śpi, rodzice w sklepie, ja w... czarnej, cienkiej tunice z leginsami i zimnymi dłońmi.

''Vsyo ravno proidyot
Otmenyu tebya
Ya opyat odna
Vidno, ya bolna
I opyat ne spat''


Pośpiewaj sobie :) Napisałam Ci układ jak się wymawia, z cyrylicą muszę jeszcze poćwiczyć. A tutaj masz tłumaczenie:

''Wszystko będzie dobrze
Odwołam ciebie
Znowu jestem sama
Wydaje się, że jestem chora
I znowu nie śpię''


Refren bardziej wpada w ucho, ale jakoś lubię ten fragment. Ale mniejsza o to.
Jest 11:45 - cztery godziny i piętnaście minut. Zaraz pójdę posprzątać, potem pomalować paznokcie, ogarnąć się i nie wiem ;] Mam pustkę w głowie, tak jak przez ostatnie kilka dni. A Ty co robisz? Oo, może jak będzie czas, to jeszcze może coś napisze. Coś czuje, że będę miała dzisiaj wene i w złym momencie, ale się jakoś przeżyje.
Coo jeszcze napisać? Głodna jestem... nie jadłam śniadania dzisiaj, więc czekam, aż mama wróci ze sklepu i kupi mój ulubiony ser ;>
To przed chwilą leciało na Rebelu, więc dodam: 







;) Miłego dzionka.

''Jeśli nie rozjadą nas czołgi 
Jeśli nie zestrzelą samoloty
Jeśli nie pousychamy z tęsknoty
 [...]
 Mamy spore szanse 
 Przeżyć jeszcze jeden taki dzień''
[ happysad - Jeśli nie rozjadą nas czołgi ]


Trist - jednak szczęśliwa ^^


''Zawsze tam gdzie Ty''. 19:52. 2013-01-08

Witaj... witajcie :)
Dzisiaj króciutko, boo nie mam o czym za bardzo pisać, a mam taką potrzebę.
Tak więc zdawałam dzisiaj chemię. ZDAŁAM! A tak się denerwowałam i byłam złej myśli, ale się udałoo.
Jutro kupuję bluzkę z happysad'em <3 Nie mogę się doczekać ;D W czwartek wypad do sklepu Rock Long Luck, poo dwa zacne bileciki na festival (happysad, Strachy na Lachy i inni). 
Obecnie siedzę, piję heratkę, rozmyślam, słucham muzyki, piszę na gaduu (o, juuż nie), piszę książkę, uporządkowuje kase, pakuje się do szkoły (tylko trzy lekcje jutro: 10:15 - 13:00) i chyba too wszystko. 
Później muszę umyć głowę, by moje (piękne) włosy były lśniące, pachnące i... czyste ;] boo jutro sesyjka, ahh... będzie z czego się śmiać, haha. Może tym razem uda mi się nie wywalić na huśtawce jaak ostatnio ;)
Od daaaaaaaaaawna nie dodawałam żadnych piosenek, więc dodam w końcu, muszę się jakoś zrewanżować. Śpiewaliśmy to na zajęciach artystycznych: ''Już teraz wiem, że dni są tylko po to... by do Ciebie wracać każdą nocą złotą!''. Pewnie znasz ;p Od razu z tekstem, możecie sobie pośpiewać xDD






Wspomnienia z cudownych chwil. 17:53. 2013-01-06

Cześć! Jak dawno tutaj nie byłam. Czuję się inaczej, choć martwi mnie too, że jutro do szkoły. Czas w końcu łamać wszystkie zasady, by być szczęśliwym ;D
Przez całe tee... Jezuu! To już pół roku! Pół roku temu (noo mniej więcej, nie czepiaj się) tutaj nie wchodziłam! Błagam, wybacz mi too.
Coo się u mnie zmieniło? Stałam się zupełnie inna, coo może i wyszło na gorsze, przestałam się śmiać i too jest straszne, przestałam ogólnie pisać jak dawniej, brzmi wszystko... jak too ujął Arcio ''jakby mnie coś bolało'', hahaha ;D no i czasami ma racje.
Pamiętacie to?: Poprawki książki. 17:48.  28.06.2012. hahaha i mam właśnie dokładnie tak samo ;D FUCK THIS SHIT! 
Wiem, że większość ludzi już stąd ucieka. Wiem, że to miejsce nie jest już jak dawniej, nie ma tutaj tej cudownej rodzinnej atmosfery, jak te pół roku temu, może i dalej. Od 23 czerwca 2012 wszystko się zmieniło, wiem o tym. Może too właśnie książka, jedna, jedyna ''Niebo jest wszędzie'' zmieniła całe moje życie i nie pozwoliła mi wrócić. A potem napadła mnie ''Po tamtej stronie Ciebie i mnie''. Może nie mam racji, może mam, tak czy inaczej chcę wrócić.
A teraz tak przeglądam dawne wpisy, płacze, śmieje się i wspominam. Natknęłam się na wpis z moich 14-tych urodzin i komentarz od Zoey, dzisiejszej Amaranthine: ''Spełnienia marzeń, żebyś codziennie była taka radosna jak dzisiaj i żebyś nigdy sie nie zmieniała bo taka jesteś zajebista :*'' noo właśnie... ''żebyś nigdy się nie zmieniła''...
Nie będę dalej nad tym się rozczulać. Zacznijmy od początku, a może i od końca ;) Zabawmy się jak z przed kilkunastu miesięcy. Przeklinajmy, pijmy szampana na sylwestra i słuchajmy rapu. Bądźmy sobą.

Trist - Wasza na zawsze.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]